Internest

Nie ma, że się nie da!

opublikowane 21.12.2015

Ekonomia dzielenia się lub wspólna konsumpcja, tak możemy po krótce opisać zjawisko określane jako sharing economy. W dzisiejszym świecie, gdzie ważniejsza od posiadania staje się dostępność, pojawia się trend na zarabianie poprzez dzielenie się własnością lub umiejętnościami (crowdsourcing). O ile sam proces ich wymiany/sprzedaży nie jest nowatorski, tak jego międzynarodowa skala i budowanie społeczności wokół danych zagadnień – owszem. Brzmi jak zwykła sprzedaż dóbr czy usług, ale jest w niej coś bardziej osobistego i angażującego.

Już 5 lat temu, w badaniach przeprowadzonych wspólnie przez Latitude i magazyn Shareable, prawie 70% badanych odbiorców deklarowało, że chętnie podzieliłoby się swoimi dobrami, jeżeli ktoś byłby skłonny im za to zapłacić. Zjawisko ekonomii dzielenia, analizowane z punktu widzenia przedsiębiorczości jednostek ukazuje, że potencjał sieci społecznościowych wykorzystuje się do realizacji przedsięwzięć biznesowych na globalną skalę.

Zdarza się, że ten potencjał jest postrzegany jako zagrożenie dla już działających korporacji. Tak miało miejsce w przypadku firmy pośredniczącej w podwożeniu się nawzajem przez nieznajomych za drobną opłatą (Lyft), gdzie korporacje taksówkowe stanęły w opozycji do tej inicjatywy. Na podobne problemy natknął się Airbnb ze strony hotelarskiej. Mimo wszystko, w obu przypadkach, oddolne siły zainteresowanej taką formą dzielenia się społeczności okazały się dużo większe niż wpływy korporacji. Obecnie, Airbnb może pochwalić się ponad 11 milionami gości w 192 krajach w ponad 34 tysiącach miast i ponad 600 tysiącami ofert.

Przy sharing economy, cała sztuka polega na zdyscyplinowanym przeprowadzeniu procesu ‘dzielenia się’, najpierw swoim pomysłem, usługą, wartością jaką chcemy proponować, a następnie na przekonaniu o obopólnych korzyściach przy wykorzystaniu do tego przyjaznych środowisk internetowych, skupiających społeczności myślące podobnie. Niezbędne jest podzielenie się wiedzą w celu weryfikacji czy własny biznes jest potrzebny i – na bazie wiedzy zdobytej poprzez networking – ewentualne modyfikowanie tych jego elementów, które umknęły naszej uwadze podczas bezsennych nocy jego tworzenia… Finalnie, sprzedajemy produkt lub usługę i sami tworzymy społeczność koncentrującą się na jakiejś inicjatywie.

Może w tę myśl, zamiast pożyczki chwilówki – takiej bez (sensu) biznes planu, bez podawania „zbędnych szczegółów”- lepiej zebrać kapitał lub jego część bezpośrednio od osób zainteresowanych naszym produktem czy usługą? Zamiast płacić za drogie badania grupy docelowej samemu bezpośrednio zweryfikować potrzeby i opinie rynku o nas czy naszym produkcie? Cieszącymi się popularnością przykładami przedsięwzięć pozwalających ludziom dzielić się swoimi umiejętnościami, produktami czy własnością są już np.: Etsy, Blablacar, 99designs, Airbnb, Kickstarter czy polskie Brainly.

Ciągle rozbudowujące się środowisko crowdsourcingu w Polsce umożliwia coraz szerszej grupie kreatywnych i zdeterminowanych osób jednocześnie budować wokół przedsięwzięcia pierwszą grupę wspierających, fanów czy finalnie klientów oraz wspierać się wiedzą, doświadczeniem i zasobami ludzi, którzy normalnie są poza ich kręgami znajomych. Jako przykład możemy wziąć finansowanie społecznościowe (crowdfunding), które kwitnie globalnie, czego dowodem może być ponad 1000 crowdfundingowych platform funkcjonujących obecnie na świecie.
Kluczem do odniesienia sukcesu przy wspieraniu się wiedzą czy zasobami społeczności jest przede wszystkim nie wspaniały pomysł (choć to nigdy nie zaszkodzi) lecz charyzma, determinacja, ciężka praca i umiejętność zjedynawania sobie ludzi do podejmowania wspólnych inicjatyw. Niemniej ważna jest też umiejętność uczenia się na błędach i wyciągania konstruktywnych wniosków z nie zawsze konstruktywnej krytyki.

Na koniec, trochę oczywistych oczywistości. Powyższe pokazuje, że nie tylko starych rynkowych wyjadaczy stać na tworzenie nowej wartości, produktów czy usług mogących osiągnąć globalną skalę. Warto spróbować i wykorzystać potencjał różnych zjawisk, wpisujących się w ekonomię dzielenia się. Przy odpowiednim zaplanowaniu swoich działań, racjonalnym określeniu celów a przede wszystkim odpowiednim dopasowaniu swojego przedsięwzięcia do potrzeb rynku, każdy jest w stanie zaistnieć i zyskać swoją szansę na przebicie się.

Tagi

  • Sharing economy
  • Internestujące
  • new economy
  • crowdsourcing
  • crowdfunding

O autorze

Internest to zasilana sztuczną inteligencją platforma, redefiniująca sposób w jaki rodzą i rozwijają się startupy. Wykorzystując crowdsourcing, umożliwia identyfikację i angażowanie grupy docelowej we współtworzenie i finansowanie projektów biznesowych o największym potencjale.

Podobne publikacje

więcej ()>

Najnowsze komentarze

content-trigger

Niestety jeszcze nikt nie dodał komentarza do tego projektu.
Może Ty się pokusisz?